25 marca Przyszedł czas na pierwsze małe podsumowanie. Wiem, dwa tygodnie to bardzo krótko. Moje wyzwanie pół roku bez zakupów, zbiegło to się w czasie z pandemią koronawirusa i koniecznością pozostawania w domu. Dzięki temu okazji do wyjść na zakupy jest mniej- zwłaszcza na te niespożywcze. Ale ograniczenia dotyczące wychodzenia z domu pociągnęły za sobą konieczność zrobienia zapasów żywności, po to by nie chodzić do sklepu codziennie. Zwykle nie robię na zapas zakupów spożywczych. Najcześciej jadę większe zakupy w piątek i kolejny tydzień na bieżąco dokupuje potrzebne rzeczy. Tym razem wyglądało to inaczej. Osiemdziesiąt procent kwoty, którą wydałam na jedzenie, opuściło mój portfel w pierwszym tygodniu. Dodam, że dużej części tych zapasów jeszcze nie zużyliśmy. Spójrzmy na kwoty: żywność- 576zł chemia i kosmetyki 43zł paliwo 50 zł kije trekingowe 67 zł książki 207 zł angielski 60 zł poczta 5zł opłata za HBO 24,90 zł ...